Jak przygotować się do matury z języka angielskiego? Część 1.

Matura… dla jednych słowo „straszak”, dla innych – mobilizator. Dla większości uczniów szkół średnich rzecz nieunikniona 🙂 To przepustka, która otwiera drzwi na nowe możliwości: pójście na wymarzone studia, podjęcie pracy czy wyjazd za granicę. Tak, od dobrego wyniku na maturze sporo zależy…

 W tym wpisie omawiam dla Was egzamin pisemny z języka angielskiego. Podzielę się też linkami z wartościowymi materiałami w Internecie, z których możecie korzystać samodzielnie, przygotowując się do egzaminu dojrzałości. Ready? 🙂

Z jakich części składa się egzamin maturalny z języka angielskiego?

Egzamin maturalny składa się z  zadań sprawdzających umiejętności słuchania i czytania ze zrozumiem, znajomości środków językowych (ogólnie mówiąc: słownictwo i gramatyka) oraz tworzenia wypowiedzi pisemnej.  Z każdej części egzaminu można maksymalnie uzyskać  50 punktów.  Poziom podstawowy trwa 120 minut, natomiast rozszerzony – 150. Polecenia są w języku polskim.

Rozumienie ze słuchu

Znajduje się na początku arkusza i są to 3-4 zadania zamknięte: wielokrotnego wyboru (A-B-C), dobieranie, prawda/fałsz.

Na poziomie podstawowym czas na wykonanie to około 20 minut, maksymalnie można otrzymać 15 punktów, co stanowi 30% wyniku matury.

Na poziomie rozszerzonym ta część trwa około 25 minut, można z niej uzyskać 12 pkt, co daje 24% wyniku matury.

Rozumienie tekstu pisanego

Tutaj podobnie: zadania zamknięte, np. wielokrotnego wyboru, dobieranie, prawda/fałsz. Są to 3-4 zadania, za które na poziomie podstawowym łącznie można otrzymać 15 punktów (30% wyniku matury). Na poziomie rozszerzonym teksty są dłuższe, autentyczne lub adaptowane w minimalny sposób, i można otrzymać 13 punktów (26% wyniku matury).

Znajomość środków językowych

Na poziomie podstawowym to wyłącznie zadania zamknięte wielokrotnego wyboru i na dobieranie (np. właściwe tłumaczenie fragmentu zdania albo konstrukcji gramatycznej). Na poziomie rozszerzonym pojawiają się też zadania otwarte, np. tłumaczenie fragmentów zdań lub transformacje (czyli przekształcenie zdania tak, aby miało podobne znaczenia do zdania wyjściowego). Zadania sprawdzające znajomość środków językowych to 2-3 zadania z arkusza; na poziomie podstawowym można za nie otrzymać maksymalnie 10 pkt (20% wyniku matury), a na rozszerzonym 12pkt (24% wyniku matury).

Wypowiedź pisemna

Tutaj, drogi Maturzysto, na poziomie podstawowym zostaniesz poproszony o napisanie np. listu, emaila, wpisu na blogu lub forum internetowym, gdzie należy uzasadnić swoją opinię, stworzyć opis, zrelacjonować wydarzenie lub przedstawić wady i zalety danego rozwiązania. Długość tekstu to 80-130 słów. Natomiast na poziomie rozszerzonym należy stworzyć dłuższy tekst, na przykład artykuł publicystyczny, list formalny czy rozprawkę (długość tekstu 200-250 słów). Maksymalna liczba punktów na poziomie podstawowym to 10 (czyli 20% wyniku matury), a na poziomie rozszerzonym – 13 (26% wyniku matury).

Jakie materiały wykorzystać aby poćwiczyć przed maturą z angielskiego?

Po pierwsze, polecam przejrzenie Informatora Maturalnego ze strony Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Znajdziecie tam wymagania egzaminacyjne  oraz arkusze wraz z odpowiedziami z poprzednich lat.

Link tutaj: https://cke.gov.pl/egzamin-maturalny/egzamin-w-nowej-formule/arkusze/2018-2/

Aby poćwiczyć słówka, polecam gorąco aplikację Quizlet, która pozwala na tworzenie swoich fiszek lub korzystanie z gotowych zestawów 🙂 Aplikację możecie zainstalować na telefonie. Po zalogowaniu możecie albo dodawać własne zestawy słówek, ćwiczyć je w grach oraz testować się, albo skorzystać z gotowca, na przykład tego: https://quizlet.com/subject/Macmillan-Repetytorium-Maturalne/ (zestawy słownictwa maturalnego stworzone przez wydawnictwo Macmillan). Możecie też wymieniać się stworzonymi przez siebie zestawami (udostępniać je sobie).

Nieocenione w przygotowaniu do egzaminów są dobrej jakości słowniki. Ja polecam te:

https://www.ldoceonline.com/   (angielsko – angielski)

https://dictionary.cambridge.org/ (angielsko – angielski; angielsko – polski; polsko – angielski)

www.diki.pl (angielsko – polski/ polsko – angielski)

Każdy w tych słowników zawiera przykłady zdań (można zatem sprawdzić kontekst danego słówka), a także posiada inną ważną funkcję: guziczek z prawidłową wymową 🙂

Jak zapewne zauważyliście, umiejętności językowe: słuchanie i czytanie ze zrozumieniem, stanowią dużą część zarówno matury na poziomie podstawowym (60%), jak i rozszerzonym (50%). W ramach treningu maturalnego polecam te strony:

https://breakingnewsenglish.com/   oraz    https://www.newsinlevels.com/

Tutaj możecie słuchać i czytać/ tylko słuchać/ tylko czytać, na różnych poziomach zaawansowania, i wykonywać zadania sprawdzające czy wszystko poprawnie zrozumieliście 🙂 Dodatkowo, teksty są bardzo interesujące, bo dotyczą newsów ze świata. Tu nie ma wymyślonych historii, wszystko jest oparte na faktach. 🙂

Kolejna strona gdzie możecie ćwiczyć czytanie, słuchanie, gramatykę i słownictwo to www.learnenglishteens.britishcouncil.org   Tę stronę polecam ze względu na ciekawe treści, a poza tym wiadomo: nie samą maturą żyje człowiek, wiec jeśli odwiedzicie zakładkę „Study break” oraz „Magazine”  możecie obejrzeć ciekawe filmiki (np. z życia w Wielkiej Brytanii) czy poczytać artykuły (np.o modzie, rozrywce czy sporcie).

Jeśli chcecie poćwiczyć gramatykę i słownictwo, sprawdźcie stronę: www.ang.pl (Szlifuj swój angielski) – znajdziecie tu mnóstwo wyjaśnień gramatycznych i ćwiczeń językowych. .

Ostatnia strona, gdzie znajdziecie typowo maturalne ćwiczenia z ubiegłych lat to: https://www.e-ang.pl/Matura.html

Jeśli natomiast chodzi o pisanie, to oprócz tego, ze stworzycie tekst, przydałoby się, aby ktoś go sprawdził. W części pisemnej oceniane są (oprócz odniesienia się do wszystkich punktów z polecenia) także prawidłowe użycie gramatyki, bogaty zasób słownictwa, spójność i logiczne połączenia tekstu. Polecam zatem, abyście ćwiczyli pisanie, ale też pokazali je do sprawdzenia nauczycielowi. Jeśli nie macie takiej możliwości, możecie wymieniać się z kolegą/ koleżanką gotowymi pracami, czytać je i próbować wyłapywać pomyłki. Sami czasem nie widzimy ‘poważnych’ błędów, a świeże spojrzenie na pracę może pomóc 🙂 Pamiętajcie jednak, że porada osoby która bardzo dobrze zna język jest w tym przypadku korzystniejsza.

Cóż, teraz nie pozostaje nic innego jak zacząć działać! 🙂 Mam nadzieję, że moje propozycje okażą się dla Was przydatne.

W kolejnym wpisie – matura ustna. Stay tuned! 🙂

Co z tym mówieniem?

Większość zgłaszających się na moje lekcje osób ma tę samą prośbę: chcieliby (jak sami dodają: „w końcu”) nauczyć się mówić w języku angielskim. Mówienie to najtrudniejsza umiejętność z kilku powodów. Po pierwsze, tutaj nie ma czasu na długie zastanawianie się. O ile gdy piszemy, zawsze można wrócić do gotowego tekstu i nanieść poprawki (ewentualnie zostawić puste miejsce na słówko, którego akurat zapomnieliśmy i wrócić później) o tyle gdy rozmawiamy to nie ma takiej możliwości. Po drugie, musimy jednocześnie słuchać naszego rozmówcy, zastanowić się co odpowiedzieć i jeszcze to powiedzieć. Czasem pojawiają się niesprzyjające warunki, jak na przykład niemożność skupienia się (np. ze względu na gwar na ulicy czy lotnisku). W niektórych sytuacjach pojawia się zniechęcenie czy wręcz frustracja, no bo przecież mam wszystko na końcu języka, ale jakoś nie mogę się wysłowić! Taaak, to może denerwować. Co zatem zrobić, żeby zacząć lepiej mówić? O tym za chwilę. Najpierw jednak zastanówmy się…

… DLACZEGO NIE MÓWIMY?

Powodów – w moim odczuciu – jest kilka. Po pierwsze: wstydzimy się, że czegoś nie zrozumiemy, albo – o zgrozo! – że to nas nie zrozumieją i trzeba będzie powtórzyć całe zdanie jeszcze raz (!) na głos!

Tutaj w zasadzie sprawa wydaje się dość prosta. W pierwszym przypadku zawsze możemy poprosić o powtórzenie. Przecież rozmawiając po polsku też czasem zdarza się, że nie wszystko rozumiemy, czasem czegoś nie dosłyszymy… Nie ma też nic złego w przyznaniu się, że dopiero uczycie się angielskiego.

A kiedy to ktoś Was nie zrozumie? No cóż – trzeba wziąć głęboki oddech i…. powtórzyć 🙂 Zdziwicie się, jak często Wasz rozmówca sam przyjdzie Wam z pomocą.

Po drugie, boimy się, że popełnimy błąd gramatyczny

Takie widmo z przeszłości – gramatyka. Zła końcówka w czasie Present Simple i już cała wypowiedź jest do niczego. Otóż to wcale nie jest tak :). Prawda jest taka, że większość nieporozumień w komunikacji wynika nie z nieznajomości zasad gramatycznych, lecz… z niepoprawnej wymowy. Oczywiście nie zachęcam tutaj do pomijania uczenia się gramatyki! Ale: głównym celem komunikacji jest przekazanie informacji. Nasz komunikat może być prosty, zwięzły, nie musi być elaboratem, ale powinien być wypowiedziany poprawnie. Poprawna wymowa jest kluczem do efektywnej komunikacji i myślę, że ucząc się języka obcego, trzeba na to zwrócić  ogromną uwagę.  

Aha, odnośnie błędów: popełnianie błędów jest naturalnym elementem nauki. Uczenie się języka obcego to proces, który wymaga czasu i praktyki. Pamiętajcie zatem, że jeśli uczycie się angielskiego to jest całkiem normalne, że pomyłki będą się wkradać do Waszych wypowiedzi. Z czasem, przy regularnej nauce, tych pomyłek będzie coraz mniej.

Po trzecie, obawiamy się, że wyśmieją i nas, i nasz akcent

Moi znajomi z Wielkiej Brytanii często robią „wielkie oczy” gdy słyszą, że wielu Polaków wstydzi się mówić w języku angielskim, ponieważ ma obawy, ze zostaną wyśmiani. Dla wielu native speaker’ów fakt, że ktoś uczy się języka obcego i próbuje go używać powinien być powodem do dumy, a nie wstydu. Sami Brytyjczycy często przyznają, że to im jest trochę wstyd, kiedy osoba z zagranicy przyjeżdża do ich kraju i jest w stanie porozumieć sie po angielsku, ponieważ oni sami bardzo rzadko mówią w innym języku.

A poza tym to zastanówcie się: czy kiedy Wy słyszycie, że osoba z zagranicy stara się mówić po polsku, to czy macie ochotę ją wyśmiać, kiedy powie coś nie tak? OK., może czasem delikatnie się uśmiechniecie (bo to bywa urocze 🙂 ), ale nie podejrzewam, żebyście praktykowali okrutne wyśmiewanie się i wytykanie błędów.

Kolejna kwestia: akcent. Cóż, akcent nie jest takim problemem jak wspomniane wyżej niepoprawne wymawianie dźwięków czy zła intonacja.  Niejednokrotnie jest tak, że skrócenie bądź wydłużenie jednego tylko dźwięku całkowicie zmienia znaczenie słówka. Co zatem zrobić, żeby mówić jak najbardziej poprawnie i przełamać wstyd przed mówieniem?

TUTAJ NIE MA INNEJ RADY – ŻEBY NAUCZYĆ SIĘ MÓWIĆ, TRZEBA MÓWIĆ.

Nigdy nie jest za późno, wszystko jest kwestią determinacji i przełamania pewnych schematów (które najczęściej są w naszej głowie). Rozwiązanie jest proste – żeby przełamać strach przed odzywaniem się w języku obcym trzeba ten strach oswoić, czyli nic innego jak zacząć mówić. OK., nie każdy ma możliwość komunikowania się z nativami, którzy jeszcze dodatkowo będą wychwytywać i poprawiać pomyłki. Niemniej jednak dziś, w dobie Internetu, gdy mamy dostęp do mnóstwa wartościowych materiałów to śmiem twierdzić, że niekorzystanie z nich i narzekanie to po prostu wymówka.

Wiadomo że najlepiej jest osłuchać się z żywym językiem, a nie z adaptowanymi dla kursów językowych nagraniami. Z tego powodu proponuję oglądanie filmów, seriali czy kreskówek (może być z napisami) w oryginale, zatrzymywanie po jednym zdaniu i powtarzanie na głos. Kilka, a nawet kilkanaście razy. Ćwiczymy tutaj prawidłową wymowę i intonację.

Nawet jeśli dany program nie do końca trafia w nasz gust, to należy pamiętać, że tutaj nie oglądamy dla przyjemności, ale dla praktyki. To ćwiczenie świetnie wpływa na naszą pewność siebie, przełamanie bariery w odzywaniu się po angielsku i nabycie płynności w mówieniu. Dodatkowo, przyzwyczaja nasz aparat mowy do wymawiania dźwięków, które nie istnieją w języku polskim. Nawet jeśli Wasz angielski jest na niższym poziomie to i tak polecam! Znajdźcie po prostu łatwiejsze nagrania – na przykład kreskówki czy programy dla dzieci (Ulica Sezamkowa, Świnka Pepa 🙂 ). Tutaj słownictwo i struktury nie są skomplikowane, a zdania są wypowiadane powoli (tak, żeby nagranie zrozumiało dziecko). Oglądajcie, zatrzymujcie i powtarzajcie! 🙂

Jeśli natomiast macie już pewien zasób słownictwa i zależy Wam na „rozgadaniu się” i nabyciu płynności, to polecam mówienie na głos w języku obcym. Możecie na początku mówić do siebie, pluszowego misia czy kwiatka. Nie ważne. Najważniejsze, żebyście przyzwyczaili się do tego, jak Wasz głos brzmi w języku obcym i przełamali wstyd (najpierw przed sobą 🙂 ). Po pewnym czasie takich prób zabieranie głosu w obecności innych stanie się dla Was bardziej naturalnie i łatwiejsze.

Nie ma na co czekać, najlepiej zacząć od razu. Mam nadzieję, że te wskazówki okażą się dla Was przydatne, i wkrótce zauważycie u siebie postępy. Trzymam kciuki i życzę powodzenia! 🙂

O mnemotechnikach słów kilka

Z czym kojarzy Ci się nauka języka obcego? Z uczeniem się zasad gramatycznych i robieniem mnóstwa ćwiczeń? A może z „wkuwaniem” listy słówek, które gdzieś tam kiedyś były, ale…. właśnie, co to było za słówko?  Mimo godzin spędzonych na uczeniu się słownictwa nie jesteś zadowolony z efektów Twojej pracy. Znasz to? Nie załamuj się 🙂 Są sposoby na to, aby zapamiętać szybciej i na dłużej 🙂

W tym wpisie skupię się na pokazaniu Ci 5 mnemotechnik, które pomogą w zapamiętaniu nowego słownictwa.

Czym są mnemotechniki?

Mnemotechniki to nic innego, jak sposoby które ułatwiają  zapamiętywanie nowych informacji i przypominanie ich sobie.

Ważna informacja: staraj się nie uczyć na raz zbyt dużej ilości nowego materiału – jeśli zechcesz przyswoić pięćdziesiąt słówek w jeden wieczór to owszem, jest to do zrobienia, pytanie tylko, na jak długo je zapamiętasz? Moim zdaniem „wkucie” na pamięć dużej ilości nowych wyrazów po to tylko, żeby zdać test, jest stratą czasu. Najlepiej skupić się na 7-9 słówkach/wyrażeniach „za jednym podejściem”. Następnego dnia lub później, kiedy się uczysz, przejrzyj „stary” materiał, i dodaj kilka kolejnych słówek.

Gotowi? Zaczynamy.

  1. Twórz skojarzenia

Im śmieszniejsze i mniej oczywiste, tym lepiej. Nasze mózgi lepiej zapamiętują nietypowe połączenia. Ja w ten sposób już dawno temu zapamiętałam słówko forest, czyli las. Gdy wyobrażałam sobie zauważoną kiedyś na półce w sklepie kawę FORTE spacerującą po lesie, nie zdawałam sobie sprawy, że właśnie użyłam mnemotechniki polegającej na trochę dziwnym skojarzeniu podobnie brzmiących słów o całkiem różnych znaczeniach J Polecam też tworzenie szalonych historii – im zabawniejsze/ dziwniejsze/ straszniejsze okoliczności stworzycie, tym na dłużej zapamiętacie słówka! J  Badania pokazują, że tam gdzie do gry wchodzą emocje, tam zapamiętywanie zachodzi skuteczniej 🙂

2. Odnoś się do siebie i swoich doświadczeń

Kolejny life hack uczących się: zapamiętasz na dłużej, gdy odniesiesz się do swoich doświadczeń. Ucząc się nowego słownictwa twórz zdania dotyczące Twojego życia.  W ten sposób słówka, które chcesz zapamiętać, nabiorą większego sensu, ponieważ będziesz je mógł odnieść do siebie.

3. Rysuj

Skuteczna – moim zdaniem – metoda, zwłaszcza gdy uczysz się idiomów 🙂 Mózg zapamiętuje obrazy, dlatego im bardziej nietypowy rysunek stworzysz, tym na dłużej zapamiętasz słówko.

4. Zdjęcia

Numer cztery to tak naprawdę ćwiczenie. Wybierz wyrazy, których chcesz się nauczyć, oraz jedną fotografię. Ułóż historyjkę dotyczącą zdjęcia, w której pojawią się wybrane przez Ciebie słówka. Zadanie może wydawać się trudne, ale im bardziej zaangażujesz mózg w tworzenie takiej historyjki, tym na dłużej zapamiętasz dany zestaw słówek!

5.Twórz kategorie wyrazów

Nie tylko takie ‘oczywiste’, typu: części ciała, szkoła, dom, zawody, ale też takie które zaangażują Twoje emocje, np. słówka które mi się podobają/ nie podobają; słówka które moim zdaniem fajnie brzmią; wyrazy, które mają dla mnie pozytywne/ negatywne skojarzenia. Tutaj znów – im bardziej nietypowo, tym zapamiętasz na dłużej.

Mam nadzieję, że ten zestaw mnemotechnik okaże się dla Ciebie przydatny. Wypróbuj przed kolejną lekcją angielskiego 🙂 Owocnej nauki!

Nawyki które pomagają w skutecznej nauce

Inspiracją do dzisiejszego wpisu jest zasłyszana w przebieralni na basenie  rozmowa trzech młodych dziewczyn.  Otóż dziewczyny, na oko licealistki, opowiadały sobie o szkole, ogromie pracy domowej i o tym, jak się uczą. Prawdę mówiąc, słuchałam z niedowierzaniem. Z tego co dziewczyny mówiły wynikało, że tak na prawdę nie wiedzą, jak się skutecznie uczyć. W zasadzie nie dziwię się, bo niby skąd mają wiedzieć? W szkole rzadko mówi się na ten temat; rodzice też nie zawsze mają taką wiedzę (bo kiedy sami byli uczniami również nie uczyło się tego, jakie techniki stosować, by uczyć się mądrzej). Jasne, można powiedzieć, że wszystko jest w Internecie i to tylko kwestia chęci żeby odnaleźć odpowiednią informację. Z drugiej strony łatwo się zgubić w gąszczu materiałów. Dzisiejszy wpis zatem dedykuję uczniom i ich rodzicom, ku zweryfikowaniu nawyków dotyczących uczenia się.

Po pierwsze: skup się maksymalnie

Wyłącz Internet i dźwięk w telefonie 🙂 Wyłącz komputer (chyba że na nim pracujesz) i powiadomienia z komunikatorów. Telewizor i muzykę też. Wiem, to trudne, ale tylko w ten sposób masz pewność, że będziesz mógł/ mogła się maksymalnie skupić, i że nic nie będzie Cię rozpraszać. Jeśli będziesz co chwilę sprawdzać powiadomienia, zerkać co się dzieje w ulubionym serialu czy odbierać telefony, to roztrwonisz swój czas. Bardzo często jest tak, że zadanie, które wymaga 15 czy 20 minut pracy wykonujemy przez godzinę, a nawet dłużej, przez niepotrzebne „rozpraszacze”. Pamiętaj, że im szybciej zaczniesz i bardziej się skupisz, tym szybciej skończysz i będziesz mieć czas na przyjemności 🙂

Po drugie: przerwy

Czy słyszeliście kiedyś o technice Pomodoro? Zakłada ona robienie regularnych przerw podczas pracy czy nauki. W praktyce wygląda to tak: zapisujesz sobie listę zadań na dany dzień. Wyłączasz komunikatory, wyciszasz telefon. Nastawiasz budzik/stoper/ czasomierz na 25 minut. W tym czasie pracujesz/uczysz się/ powtarzasz. Po 25 minutach OBOWIAZKOWO robisz sobie 5-minutową przerwę. Najlepiej wstań zza biurka, przeciągnij się, wyjdź na balkon, przewietrz pokój. I znów: czasomierz na 25 minut, maksymalne skupienie, a później przerwa 🙂 Oryginalna metoda zakłada 4 takie 25-minutowe sesje i krótkie przerwy, a po ostatniej sesji dłuższą (20-30 minutową) przerwę. Możecie robić dłuższe bądź krótsze sesje, ale obowiązkowo pomiędzy nimi musi być przerwa, podczas której Wasz mózg skupi się na czymś innym, niż praca czy nauka. W ten sposób dajemy naszemu mózgowi chwilę oddechu, a po powrocie do wykonywanych zadań pracujemy sprawniej.

Po trzecie: dobrze jedz

Staraj się wplatać do swojego jadłospisu wartościowe produkty: takie, które dobrze wpływają na pracę mózgu. Twój mózg „podziękuje Ci” za produkty bogate w węglowodany złożone, minerały (magnez, żelazo, fosfor), witaminy z grupy B oraz kwasy tłuszczowe nienasycone (czyli: migdały, orzechy, jaja, kakao, gorzka czekolada, miód, brokuły, oliwa z oliwek, ryby, pestki słonecznika i dyni, rośliny strączkowe, kasze, razowe pieczywo).

Słodycze, napoje gazowane i fast foody nie są zbyt szczęśliwym rozwiązaniem, gdyż rzeczywiście – po ich zjedzeniu podskakuje poziom cukru we krwi i mamy więcej energii, ale później poziom cukru gwałtownie spada, przez co czujemy się ospali i nie mamy sił do nauki.

Po czwarte: wysypiaj się

Żyjemy w świecie, w którym jesteśmy przebodźcowani dźwiękami, kolorami, informacjami, obrazami. Nasze mózgi stale pracują na wysokich obrotach, dlatego tak ważny jest odpoczynek. Gdy śpimy, to czego się uczyliśmy, jest przetwarzane przez nasz mózg i trafia do pamięci długotrwałej (czyli tak na prawdę wcale nie trzeba wkładać książek pod poduszkę przed egzaminem – wystarczy się wyspać).  Wypoczęty mózg pracuje szybciej i wydajniej. Dziewczęta, o których wspominałam na początku tego wpisu mówiły, że idą spać na 3-4 godziny, po czym wstają nad ranem, uczą się/ odrabiają lekcje, i znów idą spać na 2 godziny. O ile być może na krótką metę takie rozwiązane może sprawdzać się u niektórych osób, o tyle badania naukowe jasno mówią, że młody człowiek potrzebuje 7 – 8 godzin snu na dobę do prawidłowego rozwoju. Ponadto, gdy śpimy tworzą się nowe połączenia neuronowe; natomiast kiedy nasz sen trwa mniej niż 7 godzin, neurony obumierają, czyli nasz mózg się kurczy!

Po piąte: rusz się!

Wszyscy wiemy, że sport to zdrowie, ale nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że sport ma też zbawienny wpływ na nasz mózg! Dzieje się tak dlatego, ponieważ aktywność fizyczna stymuluje nasz mózg do wytwarzania nowych komórek nerwowych, a co za tym idzie  – łatwiej przetwarzamy i zapamiętujemy informacje. Nawet jeśli nie masz czasu na trening, postaraj się znaleźć 10 – 15 minut na umiarkowany wysiłek fizyczny (przespaceruj się do szkoły albo wysiądź przystanek wcześniej, przejdź się po osiedlu, pójdź z psem na spacer, tańcz do ulubionej piosenki, znajdź w Internecie krótki zestaw ćwiczeń i wykonaj go).

Wiem, że wprowadzenie wszystkich zmian na raz bywa trudne. Polecam jednak spróbowanie i sprawdzenie, jak to działa u Was.  Nie macie nic do stracenia! 🙂

Kolejny wpis o tym, jakie mnemotechniki stosować aby materiał „wchodził” łatwiej 🙂

Jak efektywnie uczyć się angielskiego?

To pytanie, które zadaje sobie mnóstwo moich znajomych. Co zrobić, żeby w końcu, po latach nauki w szkole i na kursach językowych, swobodnie mówić po angielsku? Moja odpowiedź jest bardzo prosta i wcale nie odkrywcza: mieć jak najczęstszy kontakt z językiem i ćwiczyć wszystkie umiejętności.


PO PIERWSZE: DLACZEGO TO ROBISZ

Prawdopodobnie każdy z nas ma inną motywację do nauki języka obcego. Basia potrzebuje angielskiego żeby zdać certyfikat i dostać się na studia za granicą, a Marek żeby dogadać się ze szwagrem, który pochodzi z Anglii. Kinga znów często podróżuje i chce czuć się pewniej podczas wyjazdów, a Bartek chciałby lepiej radzić sobie w spotkaniach biznesowych.  Ważne, żebyś wiedział/a po co to robisz. W jakim celu tak naprawdę poświęcasz swoje zasoby: czas, pieniądze, zaangażowanie?  Kiedy Twój cel jest dla Ciebie jasny i klarowny, dużo łatwiej przyjdzie Ci zmotywowanie się do pracy.


ZNAJDŹ SWÓJ ULUBIONY SPOSÓB NA NAUKĘ

Każdy z nas ma inne preferencje – jedni uczą się przeglądając własnoręcznie zrobione notatki, inni wolą używanie  aplikacji do nauki słówek (jak np. Quizlet). Jedni – w ramach kontaktu z językiem – wybiorą wysłuchanie podcastu, inni – przeczytanie artykułu. Ważne jest to, aby nauka sprawiała Ci frajdę. Jeśli interesuje Cię szczególnie konkretne zagadnienie, znajdź na przykład blog  o takiej tematyce i czytaj go regularnie. Szybciej i efektywniej zapamiętujemy treści, które są dla nas ważne i interesujące.


CODZIENNIE KILKA MINUT

Nie odkryję Ameryki pisząc, że aby nauczyć się języka obcego na takim poziomie, jaki jest dla Ciebie satysfakcjonujący, dobrze jest ćwiczyć regularnie. Jeden czy dwa razy w tygodniu, czy to podczas zajęć indywidualnych, czy grupowych, to niestety za mało… Lepiej mieć kontakt z językiem codziennie po 10 minut, niż raz w tygodniu przysłowiowo „przysiąść” na godzinę czy dwie. Tutaj sprawdzi się zasada: im mniej, ale częściej się uczysz, tym więcej zapamiętasz.


REGULARNOŚĆ TO KLUCZ DO SUKCESU

Regularne powtórki to jedna z zasad efektywnej nauki. Nowy materiał powinniśmy sobie „dozować” (czyli nie rzucać się na listę pięćdziesięciu słówek na raz z zamiarem ich zapamiętania), i regularnie powtarzać. Chodzi o to, aby jak najwięcej treści zostało przetworzonych i trafiło do naszej pamięci długotrwałej. Oczywiście, można „wkuć” na pamięć listę słówek i zastosować zasadę 3Z (zakuć, zdać , zapomnieć), pytanie tylko: po co? Powtarzając regularnie, łącząc nowy materiał ze starym, mamy pewność, że zapamiętamy więcej i na dłużej. Przy powtórkach słownictwa świetnie sprawdzają się fiszki – czyli zestawy karteczek, gdzie na jednej stronie znajduje się np. nowe słówko czy wyrażenie, a na drugiej – tłumaczenie i przykład zdania. Fiszki można wykonać samodzielnie (do czego bardzo zachęcam!) – na karteczkach albo w aplikacji (np. Quizlet), bądź kupić gotowy zestaw.


WYZNACZAJ SOBIE CELE

Takie małe. Na przykład: w tym tygodniu przeczytam jeden artykuł/ rozdział z książki po angielsku. Albo nauczę się 10 nowych wyrażeń związanych z czasem wolnym. Albo obejrzę jeden odcinek ulubionego serialu w oryginale. W ten sposób, jeśli wykonasz to, co sobie założyłeś/aś, wzrośnie Twoja motywacja do nauki i wiara we własne możliwości.


BĄDŹ DLA SIEBIE WYROZUMIAŁY

Co z tego, że kolega czy koleżanka zapamiętuje słówka w mig, albo rozumie wszystko, nawet gdy ogląda filmy w oryginale? Wiem że to zabrzmi jak cliché, ale na prawdę nie ma sensu porównywanie się. Każdy z nas jest inny, każdy ma inne doświadczenia i przygody związane z nauką języków obcych. Być może wcześniej nie wiedziałeś/aś, jak się efektywnie uczyć? Dobra wiadomość jest taka, że nigdy nie jest za późno, aby zacząć 🙂


PAMIĘTAJ, ŻE TO OD CIEBIE ZALEŻY NAJWIĘCEJ

Możesz mieć najfantastyczniejszego nauczyciela i najlepsze materiały, jeśli jednak jedyną zaangażowaną osobą podczas zajęć będzie Twój lektor…. to widzę sprawę czarno. Mimo najszczerszych chęci ja, jako lektorka, nie mam takiej mocy aby rzucić na Ciebie magiczne zaklęcie które sprawi, że bez wysiłku zapamiętasz nowy materiał i odświeżysz sobie to, czego już kiedyś się uczyłeś/aś. Nie mogę też „otworzyć” Twojego mózgu wlewając  tam eliksiru  ANGIELSKI, byś po wyjściu z lekcji biegle się porozumiewał/a. Nauka języka jest procesem. Wymaga pracy, cierpliwości i zaangażowania. Zadaniem nauczyciela jest pomoc Tobie w zrozumieniu materiału, wyjaśnienie wątpliwości, nakierowanie Cię na „właściwe tory”. Jednak bez Twojego zaangażowania (czyli powtórek, odrabiania pracy domowej, regularnego przychodzenia na zajęcia) efekty nie będą takie, jakich oczekujesz.  


Część z Was zapewne zna już te zasady, watro je jednak przypomnieć i co najważniejsze – wprowadzić w życie 🙂 Życzę powodzenia i wytrwałości w nauce na kolejne miesiące 🙂

O mnie

Nazywam się Anna Brzezińska i jestem lektorką języka angielskiego. Pracuję z młodzieżą i dorosłymi, stacjonarnie oraz online. Pomagam w pokonywaniu wyzwań językowych oraz pokazuję, jak się efektywnie uczyć. 

Anna Brzezińska